link
facebook login BAYADERKA : muffiny i muffinki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny i muffinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny i muffinki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 kwietnia 2017

Bezglutenowe muffiny czekoladowe


Image
Image


Muffiny czekoladowe, w ktorych zakochaly sie moje corki. Muffinki, w ktorych nie ma ani grama maki, ani grama cukru. Nie dodawalam tez mleka, za to bardzo zdrowy i wszechstronny olej kokosowy.
W smaku sa bardzo czekoladowe, jezeli chodzi o konsystencje natomiast- wpadaja pomiedzy delikatny pudding czekoladowy a brownie.
Dodalam do nich potartej cukinii- nie jest mimo to wyczuwalna w smaku. Przepis, ktory pojawi sie w mojej kuchni jeszcze nie raz.


Muffiny czekoladowe -bezglutenowe
na okolo 6 sredniej wielkosci muffinek,
skladniki podwajamy jezeli chcemy upiec 12.

140 g bananow (waga po obraniu )
jedna srednia cukinia, potarta na grubych oczkach
2 lyzeczki cynamonu
3 lyzki dobrego kakao holenderskiego
szczypta soli
2 lyzki plynnego miodu
3 lyzki oleju kokosowego
4 lyzki zmielonego siemienia lnianego
2 jajka, rozmiar M
1 plaska lyzeczka proszku do pieczenia


Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni Celsjusza. Forme 12-dolkowa wykladamy papilotkami.
Banany miksujemy z olejem kokosowym, cukinia i odrobina wody. Nastepnie dodajemy cynamon, sol, miod pitny, zmielone siemie lniane, rozklocone jajka. Wszystkie ponownie miksujemy (najlepiej w food processorze). Wlewamy ciasto do przygotowanych foremek na muffinki. Wstawiamy forme z muffinkami do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 25 minut az muffinki sie uniosa, lekko popekaja. Calkowicie studzimy przed podaniem.

sobota, 8 września 2012

Muffiny marchewkowo-dyniowe z cynamonem/ Carrot and squash muffins

Image
Image

Image

Image
Image
O tym, ze uwielbiam dynie i chyba wszystkie wypieki dyniopodobne, wspominalam juz wczesniej. Jak na razie pomysly na wykorzystanie dyni mnoza sie w mojej kuchni i tak tez powstaly te bardzo szybkie i bardzo latwe muffinki z dodatkiem marchewki, cynamonu i pestek dyni.
Te muffinki sa bardzo wilgotne. Z wyraznym akcentem cynamonowym. O pieknym kolorze i bardzo sprezystym srodku. Spokojnie mozna je przygotowac z dziecmi, beda zachwycone :)



Muffinki marchewkowo- dyniowe z cynamonem i pestkami dyni
okolo 10-12 sztuk

skladniki:

2 jajka
80 g potartej marchewki
80 g puree z pieczonej dyni/ patisona
80 g miekkiego masla
niepelna lyzka cynamonu
1, 5 lyzeczki proszku do pieczenia
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
70 g gestego jogurtu dla dzieci ( uzylam Danonka)
100 g cukru
160 g maki pszennej
szczypta soli, opcjonalnie
pestki dyni, do posypania muffinow


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
Papilotkami wykladamy forme 12-dolkowa albo natluszczamy forme.
Maslo topimy i studzimy.
Make przesiewamy z soda, proszkiem, cynamonem i sola (opcjonalnie).
Jajka ubijamy mikserem do puszystosci ( ja ubijalam w KA okolo 4-5 minut, az nabraly bialego koloru), w miedzyczasie dodajemy do ubijanych jajek, stopniowo, cukier.
Mikser wylaczamy po ubiciu jajek. Do masy jajecznej wrzucamy potarta marchew, puree z dyni, wlewamy przestudzone maslo, dodajemy jogurt/ fromage frais. Laczymy wymienione skladniki bardzo delikatnie. Wsypujemy do misy ze skladnikami przesiana make z pozostalymi suchymi skladnikami. Mieszamy wszystko widelcem, tylko do polaczenia.
Nakladamy ciasto lyzka do papilotek, mniej wiecej do 2/3 wysokosci, posypujemy pestkami dyni.
Pieczemy na srodkowej polce, w wyzej wymienionej temp., okolo 30 minut, do momentu az muffiny urosna, nabiora rudego koloru a patyczek wbity w ciasto pozostanie suchy. Smacznego :)

sobota, 12 maja 2012

Muffiny rabarbarowe z marcepanem i kruszonką/ Rhubarb and marzipan muffins

Image
Image

Image

Bardzo krotko i na temat. Bo goni mnie czas i lista rzeczy do zrobienia, niestety...

Te puszyste muffiny sa jednym z najprostszych sposobow na rabarbar.
W ich przygotowanie mozna z calkowitym spokojem zaangazowac maluchy.
Moje coreczki uwielbiaja bawic sie maka, cukrem. Kochaja dosypywanie, mieszanie, smakowanie, doprawianie. Sprzatanie niestety pozostaje mi. Trudno. Ale i tak zabawa z tego niezapomniana :-)




Muffiny rabarbarowe z marcepanem i kruszonka


skladniki na okolo 7-8 muffinow *

120-130 g rabarbaru, umytego i pokrojonego dosyc drobno
2 lyzki brazowego cukru
70 g marcepanu startego na drobnych oczkach
jedno duze jajko
90 g jogurtu waniliowego albo maslanki
60 g masla, roztopionego i przestudzonego
150 g maki pszennej
lyzeczka sody oczyszczonej
lyzeczka aromatu waniliowego
40 g brazowego cukru

na kruszonke:

50 g maki pszennej
25 g brazowego cukru
15 g masla


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
Duza forme, najlepiej 12-dolkowa, wykladamy papilotkami albo natluszczamy lekko i wysypujemy odrobina kaszki mannej. 
Przygotowujemy trzy miski.
W pierwszej misce laczymy ze soba: przestudzone maslo, rozklocone jajko, aromat i jogurt (ewentualnie mozna zastapic maslanka).
Nad druga miska przesiewamy make, sode.
Do trzeciej miski wrzucamy pokrojony rabarbar, ktory zasypujemy szybko 2 lyzkami cukru i w nim obtaczamy owoce. Zostawiamy je az puszcza sok, tj. okolo 5-8 minut.
Do miski z maka wsypujemy cukier z marcepanem i miksujemy do polaczenia. Nastepnie do miski z maka wsypujemy rabarbar ( nie odciskamy soku) i obtaczamy go w mace.
Skladniki suche laczymy z mokrymi bardzo krotko, najlepiej widelcem ( nadmierne miksowanie i mieszanie suchych i mokrych skladnikow powoduje ze muffiny sa zbite - te muffiny sa puszyste i delikatne dzieki jogurtowi i odpowiedniemu, czyli krotkiemu laczeniu skladnikow). Wlewamy mase do papilotek, mniej wiecej do 2/3 wysokosci.
Przygotowujemy kruszonke: laczymy skladniki na kruszonke tak aby powstaly okruszki. Posypujemy kruszonka wierzch kazdego muffina i wstawiamy forme z muffinami do piekarnika. Pieczemy okolo 30 minut. Pod sam koniec pieczenia muffiny urosna i kruszonka nabierze brazowego pieknego koloru.

* wszystkie skladniki powinny miec temperature pokojowa czyli wyjmujemy maslo, jajko, maslanke etc na minimum 2 h przed pieczeniem



In English:

I am going to be super quick today as there is still a lot to do and I am running late with things which need to be done first.
Anyway, those rhubarb and marzipan muffins with crumble are an easy and very tasty way of using up any rhubarb for which you might not have any ideas yet.
As muffins on the whole are really easy to make I would engage our little ones to make them too. Great fun and obviously a lot of cleaning to do afterwards guaranteed but it is worth it especially if having to stay indoors because of the never ending British rain!
My two small daughters enjoy baking with me and so they absolutely love adding up all the ingredients, stirring, trying, adding some seasonings if that what the recipe calls for and so on.
It is amazing to watch them do that and see how much they copy us- grown-ups. And as I said- unfortunately while they enjoy themselves preparing bakes, it is my job to clean after those two. Nevertheless, it is great fun.


Rhubarb and marzipan muffins with crumble
yields about 7-8 muffins

120-130 g rhubarb, washed and trimmed ( I strongly recommend the red rhubarb in this recipe)
2 tbp dark brown sugar
70 g marzipan, grated finely
one large egg, slightly beaten
60 g unsalted butter, melted and cooled
90 g vanilla jogurt or buttermilk
1 tsp vanilla extract
1 tsp bicarbonate of soda
40 g dark brown sugar
150 g all-purpose flour

for the crumble:

50 g all- purpose flour
25 g dark brown sugar
15 g unsalted butter

Preheat the oven to 180 degrees Celsius.
Line up a big muffin tray with paper cases or grease the muffin holes slightly if you prefer.
Prepare three bowls.
In one of them combine butter, the egg, jogurt, vanilla extract.
Over the second bowl sieve the flour and bicarb.
In the third bowl put the trimmed rhubarb and toss it with 2 tbp sugar. Leave to stand for about 8 minutes.
Add the rest of sugar and grated marzipan to the bowl with flour and bicarb and mix it until well-combined.
Then combine the rhubarb with flour so it gets all coated.
Mix the dry and wet ingredients fairly quickly, best with fork. Overmixing will produce muffins which are going to be dense so lets avoid this.
Pour the batter into the cases just to 2/3 height each one.
Prepare the crumble: mix all the ingredients until you get crumble. Sprinkle it over the top of each muffin.
Bake the muffins for about 30 minutes until they become slightly brown colour.









poniedziałek, 5 marca 2012

Muffiny bananowe z akcentem karmelowym/ Banana and caramel muffins


Image
Image

Image
Image

Image

Zima nas jeszcze nie opuscila.
Jest wietrznie, szarawo a teraz za oknem krople deszczu wybijaja swoj rytm o szyby, bardzo regularnie.
Pocieszam sie kubkiem goracej herbaty i uciekam w swiat moich ksiazek.
I ciagle czekam na kolory wiosny.
W mojej glowie przewijaja sie barwne obrazy butelek napelnionych owocowymi napojami, takich co to koniecznie ze slomka, mamo, kosza z jedzeniem do pobliskiego parku, rozowej hulajnogi, ktora zabieram na wszelki wypadek, tak w razie czego gdyby zabraklo atrakcji na placu zabaw...Widze siebie podnoszaca dziecko z chodnika bo znow sie zrobilo bam!  i nas wracajace na szybka lekka kolacje bo juz sie sciemnia ...Tesknie za zapachem powietrza wiosna i wczesnym latem...I za przedwczesnie popekana od slonca skora w maju i za pieczeniem kolorowych mazurkow na Wielkanoc...



Muffiny bananowe z akcentem karmelowym

240 g maki pszennej
140 g cukru
2 lyzeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
szczypta soli (opcjonalnie)
2 duze jajka
150-160 g jogurtu greckiego
90 g batonikow karmelowych,
posiekanych lub rozdrobnionych recznie
160 g bananow bardzo dojrzalych,
rozmiazdzonych widelcem
60 g suszonych bananow plus wiecej do
udekorowania muffinow tuz przed pieczeniem


Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Wykladamy forme 12-dolkowa foremkami do muffinow.
Przygotowujemy 3 miski.
W jednej z nich rozmiazdzamy banany.
W drugiej laczymy lekko ubite jajka z: przestudzonym plynnym maslem,
jogurtem greckim, cukrem i aromatem.
Nad trzecia miska przesiewamy make z proszkiem, soda, ew. sola i laczymy
z rozmiazdzonnymi bananami, posiekanymi batonikami karmelowymi.
Nastepnie laczymy ze soba WSZYSTKIE skladniki, krotko, najlepiej
tutaj posluzyc sie widelcem.
Wlewamy ciasto do foremek do 2/3 wysokosci, na samym wierzchu mozna
rozlozyc kawalki suszonych bananow. Pieczemy
okolo 30 minut az muffiny nabiora zloto-brazowego koloru.
Mozna sprawdzic metoda tzw. suchego patyczka.






czwartek, 16 lutego 2012

Spontanicznie, poprosze! O muffinach, bulkach i zupie z soczewicy w Tlusty Czwartek/ Spontaneously, please- about blueberry muffins, sweet and dinner rolls and red lentil soup


Image
Image

Image
Image
Image

Image
Image
Image
Image
Image
Image

To byl bardzo dlugi i bardzo bardzo pracowity tydzien.
Zmienilam adres. Przeprowadzalam sie tym razem w trybie, powiedzialabym, ekspresowym i w pewien sposob nieplanowanym tak do konca...A mimo to chyba jestem i tak szczesliwa i pelna nadziei na to co ma sie stac, bo przeciez nowy dom, nowe miejsce, poczatek kolejnego rozdzialu w mym zyciu...
Zmeczona ale chyba szczesliwa. A zmeczenie predzej czy pozniej mija.

Znalazlam mimo wszystko, podczas gonitwy obowiazkow, listy spraw do zalatwienia, i rozmow telefonicznych jakie mnie czekaly, czas na to, co lubie, przy czym nigdy sie nie mecze, chocbym miala stac godzinami przy formowaniu buleczek, czekac na ciasto grubo po polnocy i natezac wzrok nad tym co ma to wszystko uwiecznic... I tak nie zmienilo by to nic... Zawsze jest czas na ma  foodoterapie do 2ej nad ranem...

Wiem,wiem- dzisiaj Tlusty Czwartek i powinnam Was czestowac paczkami, faworkami  i oponkami. Wybaczcie jednak, nie zdazylam.
Nie bylo czasu, a moze i sil zabraklo...
Byl taki plan, ze usmaze moim dziewczynkom cala gore rozplywajacych sie w ustach paczkow z dziurka z najlepsza czekoladowa ganache..Jednak planu nie zrealizowalam. Co prawda pojawilo sie ciasto dzisiaj na naszym stole, ba! ciasto az grzeszace nadmiarem bakalii i czekolady, ale tradycja u nas nie wialo zbyt mocno...
Zapewniam jednak ze paczki tudziez oponki jeszcze sie nieraz pojawia, tyle ze na pewno pozaterminowo bo ja z trzymaniem sie terminow i planu ogolnie mam raczej problem...:-) A co do owej planowosci, przewidywalnosci itp...
Czy pamietacie Kroliczka z bajki o Kubusiu Puchatku?
Czy pamietacie z jaka precyzja zabiegal o swoj ogrod?
 Kroliczek jak dla mnie mial cechy perfekcjonisty, wszystko musialo isc zgodnie z planem bez wzgledu na to, czy jego przyjaciele byli na to gotowi i czy biedne warzywa zdazyly juz urosnac na tyle aby je wyrywac czy zbierac.
''We go by the book''- mawial Kroliczek do Puchatka.
Coz...nie, Kroliczku, dziekuje, ja raczej nie umiem  a moze i nie lubie...
Ja tak raczej spontanicznie, poprosze...

Wezelki drozdzowe ze szpinakiem i serem feta
ok. 18 sztuk

Ciasto:
10 g drozdzy swiezych
350 g maki typ 450
szczypta cukru
sol morska do posypania buleczek albo sol do ciasta, okolo 6 g
2 lyzki oleju slonecznikowego
ok.280 ml letniej wody

nadzienie:
ok. 140 g szpinaku umytego, ugotowanego, woda powinna byc jak najmocniej odcisnieta
ok. 120 g sera feta, pokruszonego

ponadto:
jajko, lekko rozklocone, do posmarowania buleczek przed pieczeniem


Ze swiezymi drozdzami przygotowujemy rozczyn. W ok. 100 ml wody wkruszamy drozdze, zasypujemy cukrem, dodajemy 1-2 lyzki maki, mieszamy energicznie i pod przykryciem odstawiamy na okolo 10-15 minut.
Po czym laczymy rozczyn z maka, ktora dosypujemy powoli, olejem i wyrabiamy ciasto jak na pizze. Powinno byc elastyczne, lekko lsniace i ladnie odchodzic od reki. Ja wyrabialam ciasto okolo 10 minut reka, mikserem czas dwukrotnie sie zmniejsza, tj. do 5 minut.
Ciasto umiescilam w lekko natluszczonej misce i przykrylam folia spozywcza do podwojenia, tj. okres czekania waha sie miedzy 45-60 min. w zaleznosci od temperatury pomieszczenia, pogody etc.
W miedzyczasie przygotowujemy nadzienie: gotujemy szpinak, odcedzamy bardzo dokladnie i kruszymy fete.
Ciasto jak tylko podwoi swa objetosc wykladamy na stolnice lekko podsypana make i rozwalkowujemy na
wymiary mniej wiecej 50cm na 35 cm ( ciasto tak rozwalkowane bedzie cienkie ale nie przeswitujace i co wazne bardzo elastyczne). Rozkladamy nadzienie: najpierw szpinak nastepnie ser, rownomiernie.
Zaczynajac od krotszego boku zwijamy ciasto na zewnatrz tak aby utworzylo rolade/ rulon. Po czym ostrym i obsypanym maka nozem doslownie kroimy te rolade wszerz na czesci okolo 2 cm grubosci i odwracajac czescia, od ktorej widac nadzienie, lekko rozciagamy, nastepnie skrecamy tak aby przypominalo cyfre 8.
Wykladamy tak przygotowane buleczki na forme do pieczenia wyscielona papierem do pieczenia. Zostawiamy odstepy okolo 3 cm od siebie.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Jajkiem rozkloconym smarujemy kazda buleczke i jezeli lubimy posypujemy sola morska, jezeli zrezygnujemy z niej, pamietajmy o dodaniu wiekszej ilosci soli do ciasta.
Pieczemy okolo 20-25 minut albo az do momentu kiedy to wezelki nabiora lekko brazowego koloru.



                                                                        ***

That was a very long and VERY very hardworking week.
I moved house. I changed my address again but this time, it was extremely fast, still I am happy cause I think that moving into a new house is a beginning of a new chapter in my life.
I am quite tired, well, actually I am very tired but this will be gone soon, I am sure.
Anyway, help yourselves to the lovely blueberry and white chocolate muffins, rolls and the red split lentil and carrot soup. I know that I should really welcome you with a plate full of pancakes or, as we celebrate in Poland, doughnuts ( paczki) still I did not manage to make those. I was planning to but I did not have time nor energy...I was going to make a few plates of beautiful doughnuts with the most evil chocolate ganache..It does not mean at all I am not going to make them one day but most probably it will just happen all of a sudden without a good reason cause I must say that I am not a sticking -to -dates-and-following-the-plan-man...:-) Everything I happen to do in my life and my kitchen is sort of spontanous.
Anyway, you are most welcome to try the recipes and I wish you all lovely day and many to come!



Red lentils and carrot soup
with cinammon, tumeric and chilli
circa 3-4 servings

350 g carrot, washed, peeled and sliced
one big organic potato, washed, peeled and cubed
180 g red split lentils, washed and drained
3 small shallots, peeled and cut half
circa 900 ml water
circa 10 cherry tomatoes, washed
1 cube of veg stock
3 tbsp tomato puree
1/2 tsp cinammon
1/2 tsp ginger
1 1/2 tbsp chilli
Maldon salt (the amount of which rely on your taste buds, pls!)
coarse pepper ( the amount the same as with salt)
2 tsp sezam
pinch of tumeric

Pour the water in a wide and deep saucepan. Put the carrots, potatoes and stock into it and simmer for about 20 minutes until the carrots become almost tender. After that put the lentils and cherry tomatoes into the pan and continue on cooking for further 20-30 minutes stirring everything occassionaly.
Next add the tomato puree, salt, cinammon, ginger, tumeric and chilli. You can add pepper now but I prefer to leave it for later just before the soup is ready to be served.
After the soup is cooked I make a puree with a help of a blender. At this stage you can also add 2-3 tbsp double cream if you like your soup very creamy. Personally I like it the way it is.
I always serve lentils and carrot soup with either home-made croutons or spinach and feta rolls( the ones you can see in the pics above) or french crusty bread. You can also serve it with your fav cheese or with a mix of rucola and seeds such as sunflower seeds, pine nuts etc.


Twisted spinach and feta dinner rolls
with Maldon salt
yield circa 16-18

10 g fresh yeast
350 g strong white flour plus extra for dusting
pinch of sugar
Maldon salt for sprinkling the rolls or if you prefer just standard salt to add to the dough
2 tbsp sunflower oil
circa 280 ml tepid water


for the filling:
circa 140 g spinach, washed, boiled and drained, get rid of of any excessive amount of water
circa 120 feta cheese, crumbled finely

also:
one egg lightly beaten to brush the rolls

Method:

If you use fresh yeasts you must first crumble those and mix with circa 2 tbsp flour, pinch of salt and circa 100 ml water, give it a good stir and cover and leave in a room temp. Once the bubbles start to come up mix the yeasts with the rest of water and gradually add flour, oil. Work the dough for about 10 minutes if by hand or 5 minutes if with a mixer. It should be shiny and elastic. Put it in a slightly greased bowl and cover with a clingfilm and leave in a room temp for about 45-60 minutes until doubled in its volume.
In the meantime prepare the spinach and feta filling: if spinach is cooked just make sure that there it is no watery and so mix it with finely crumbled feta cheese.
Once the dough is ready dust your working surface with some flour and put the dough onto it and sprinkle some flour over the top then with a rolling pin stretch it out from the middle outwards until it is 50cm x 35 cm big. It will be quite thin but not paper thin. Spread the filling all over the stretched dough, evenly. Then grab the shorter side of the dough and roll it inwards until it forms sort of swiss roll. Once you form it, take a sharp knife, dust it lighlty with flour and cut 2 cm wide pieces across the rolled dough. You should get about 16-18 pieces. Each piece turn to yourself in a way so you can see the filling and stretch it out very gently, then twist it so it resembles number 8.
Put each piece on a baking tray pre-lined up with non-stick baking paper and leave about 3-4 cm space between the rolls. Preheat the oven to 180 degrees Celsius.
Beat one egg lightly and spread it all over the top of each roll, then sprinkle with Maldon salt.
Bake for about 20-25 min or until the rolls turn light golden colour.
Serve with soups.


Marzipan and white poppy seeds breakfast rollsyield circa 10 rolls


15 g fresh yeasts or one sachet instant yeasts
120 g grated white marzipan
45 g soft unsalted butter
3 egg yolks
5 tbsp caster sugar
circa 280 ml full-fat milk
425 g plain flour plus extra for dusting
white poppy seeds, circa 5 tbsp

also:
one egg, lightly beaten

Method:
If you use fresh yeast you must prepare those first. Look up in the recipe for twisted spinach and feta rolls.
Do exactly the same way as it says above, just replace water with milk. Then do as follows:
prepared yeasts mix gradually with the rest of milk, yolks, and flour and sugar. Work the dough all throughout combining the ingredients ( I did all in all for about 8-10 min by hand, if you do it with a mixer, this is going to take some 4-5 minutes altogether). Then add marzipan and still continue on working the dough. At the end add the butter and repeat the same. It should be shiny, soft and elastic.
Leave it in a bowl, cover with clingfilm and leave to double its volume for about 45-60 min. After this time prepare your working surface- just dust it lightly with flour. Put the dough onto it and work it with a light hand. Then divide it into equal pieces, about 8-10 in all. Take each one of those, spread out slighlty and then grab the edges inwards so you can close up a small ball. Roll each between your palms and place on a pre-lined-up with baking paper baking tray. Preheat the oven to 180 degrees Celsius.
Just before you bake the rolls, brush each one of them with a lightly beaten egg and sprinkle the poppy seeds generously. Bake for about 20 minutes or until golden brown.


wtorek, 12 lipca 2011

Muffiny potrójnie czekoladowe z malinami

Image
Image
Image
Juz dawno nie pieklam muffinow. Dlatego spontanicznie zabralam sie za ich przygotowanie wczoraj w nocy. Dziewczynki zjadly po muffinku dzisiaj na drugie sniadanie. Popijane mlekiem smakowaly im, nawet bardzo.
Moje coreczki uwielbiaja muffiny i zajadaja sie nimi zwlaszcza wtedy gdy pieke je z owocami. Natomiast owoce i czekolada- to polaczenie nie musi ani mnie ani dzieci dlugo przekonywac.
I jak to z muffinami bywa: sa bezproblemowe, najlepsze lekko przestudzone (te maja lekko chrupiaca skorke). Dodatkowo przygotowalam klasyczny sos czekoladowy.

 Przepis na potrojnie czekoladowe muffiny z malinami i sosem czekoladowym

( przepis pochodzi ze strony BBC Good Food, przeze mnie zmodyfikowany)


Skladniki na 12 sztuk standardowej wielkosci:

100 g dobrej czekolady (70 % kakao, np. Lindt)
300 g maki spulchnionej albo maki pszennej i proszku do pieczenia (ok. lyzeczki)
1 lyzeczka proszku do pieczenia
100 g ciemnego cukru muscovado
250 ml mleka
50 g plynnego przestudzonego masla
2 jajka dobrze rozklocone
100 g chipsow czekoladowych albo dobrze polamanej czekolady ciemnej i mlecznej

ponadto:

okolo 100 g malin
50 g czekolady (70 % kakao)
50 g mlecznej czekolady
okolo 10 lyzek slodkiej tlustej smietanki (min. 30 % tluszczu a najlepiej double cream)

Wykonanie:
Foremke 12-dolkowa wykladamy papilotkami albo dokladnie natluszczamy.
Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni Celsjusza.

Czekolade lamiemy i umieszczamy w misce zaroodpornej nad garnkiem z lekko gotujaca woda. Rozpuszczamy ja w tej kapieli wodnej i jak tylko bedzie miala plynna konsystencje, wylaczamy plomien i miske zdejmujemy i odstawiamy.
Make przesiewamy z proszkiem do pieczenia nad jednym duzym naczyniu.
W drugim naczyniu laczymy ze soba: maslo, jajka, mleko, czekolade, cukier i dokladnie mieszamy.

Po czym suche skladniki laczymy z mokrymi. Krotko. Do tego wsypujemy polamana czekolade/chipsy czekoladowe. Mieszamy raz. W przeciwnym razie nasze muffiny beda zbite.
Lyzka nakladamy gotowa mase do papilotek do polowy wysokosci. Umieszczamy po jednej-dwoch malinach i te przykrywamy masa czekoladowa.
Pieczemy okolo 25 minut. Studzimy 5 minut. I podajemy z sosem czekoladowym wykonanym nastepujaco:

do rondelka o mocnym dnie wrzucamy polamana w kostke czekolade mleczna i gorzka i wlewamy smietanke. Mieszamy przez caly czas az do momentu polaczenia sie skladnikow.
Muffiny polewamy sosem i podajemy z malinami.


wtorek, 10 maja 2011

MUFFINY DAKTYLOWO- GRUSZKOWE

Image
Mimo że pogoda sprzyja w Polsce, nam zachciało się muffinów jesiennych, bo gruszkowo-daktylowych. Są pyszne!
Wilgotne, aromatyczne i idealnie słodkie. Trochę klejące a to za sprawą daktyli.
Przy tym jak to zawsze z muffinami bywa: szybkie, łatwe i udają się każdemu.
Przepis, do którego wprowadziłam kilka dobrych zmian, pochodzi z tej strony.

Składniki na 8-10 dużych muffinów:

- 250 g mąki pszennej
- 70 g kremowego serka, np. Philadelphia
- szczypta soli
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 60 ml miodu
- 40- 45 g brązowego cukru
- jajko
- 150 ml mleka
- 2 średniej wielkości gruszki (umyte, obrane, pokrojone w kostkę i plasterki)
- 18 sztuk odpestkowanych daktyli pokrojonych w kostkę
- 40 g masła
- łyżeczka cynamonu


Wykonanie:

1. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Formę do muffinów (najlepiej 10- 12-dołkową) wykładamy papilotkami albo natłuszczamy dokładnie.
 Do przygotowania ciasta na muffiny będziemy potrzebować co najmniej 3 naczyń. W pierwszym przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

2. W drugim naczyniu rozcieramy na gładko serek z miodem. I w trzeciej misce ucieramy miękkie masło z cukrem i jajkiem. Łączymy z mlekiem.

3. Do dużej miski wsypujemy mąkę i do niej wlewamy składniki mokre. Następnie wsypujemy pokrojone gruszki, ale tę część pokrojoną w plastry odkładamy. Do masy również wrzucamy daktyle.
Delikatnie i nie za długo mieszamy składniki do połączenia.
Rozdzielamy ciasto równo do każdej papilotki (ja to robię zawsze małą łyżeczką, aby nie wybrudzić papilotek). Na samym wierzchu rozkładamy plasterki gruszki.  I następnie wstawiamy do piekarnika na 35-40 minut. Pieczemy do suchego patyczka.

Uwagi:

1. Przepis według którego piekłam był mało precyzyjny.
Poza tym moje zmiany:
- zmniejszyłam ilość cukru
- zwiększyłam ilość daktyli i gruszek
- dodałam cynamon, aby nadać muffinom głębszego smaku.

piątek, 6 maja 2011

MUFFINY WYTRAWNE Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM, KREMOWYM SERKIEM I SZCZYPIORKIEM

Image
Muffiny wytrawne na blogu po raz pierwszy i na pewno nie ostatni, bo jestem z ich smaku bardzo zadowolona i polecam gorąco.
Na przepis pochodzący z książki ''Muffin Magic'' autorstwa Susannah Blake natknęłam się całkiem przypadkowo. Przepis mnie co najmniej zainteresował. Połączenie wędzonego łososia z kremowym serkiem i koperkiem wydawał mi się bardzo przemyślany. Myślę, że mogę dzisiaj uroczyście ogłosić otwarcie nowego działu na blogu, który obejmie wypieki wytrawne, między innymi muffiny jak ten omówiony tutaj. Oczywiście sam blog pozostanie słodki, bez zwątpienia:)

Te muffiny polecam jeść z zielonymi warzywami, np. surowym szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi i winegretem. Do tego białe wino z rodzaju dry wines, np. Pinot Grigio albo Chardonnay taki jak lubicie. I oto mamy gotowy lunch albo ciepłą kolację w niespełna pół godziny. Polecam.

Składniki na 12 muffinów:

- 300 g mąki pszennej
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 3/4 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 75 g kremowego serka, np. Philadelphia
- 200 ml mleka
- 2 duże jajka
- 60 g masła rozpuszczonego w rondelku i przestudzonego
- 100- 120 g wędzonego łososia norweskiego pokrojonego w plasterki
- 2 cebulki dymki posiekanej dosyć drobno
- 1 łyżeczka świeżego koperku
- świeżo zmielony pieprz

Dodatkowo:

- duże liście szpinaku
- 3 cebulki dymki
- 1/ 2 pęczka koperku

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni Celsjusza. Wykładamy 12-dołkową formę do muffinów papilotkami i papilotki wyścielamy szpinakiem, pokrojoną na długie paski cebulką dymką i koprem tak aby utworzyły gniazdka- koszyczki dla ciasta na muffiny.

2. Przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier do dużej miski. W osobnym naczyniu ucieramy serek tak aby był miękki i wlewamy do niego mleko. Łączymy. Następnie ubijamy jajka. Oddzielnie białka na sztywno. Do tego wbijamy żółtka i ubite jajka łączymy z mlekiem i serkiem. Do tego wlewamy masło, koniecznie przestudzone, i wsypujemy szczyptę pieprzu. Łączymy składniki z pokrojonym łososiem, cebulką i koperkiem. Mieszamy widelcem dosyć krótko.

3. Wlewamy mokre składniki do mąki i łączymy wszystkie bardzo krótko widelcem. Łyżką nakładamy ciasto do papilotek. Po napełnieniu foremek ciastem można dodatkowo rozłożyć odrobinę koperku na każdym muffinie.

4. Wkładamy formę do piekarnika i pieczemy około 20-25 minut do złoto-brązowego koloru. Można sprawdzić patyczkiem czy są przepieczone. Studzimy na kratce przez 5 minut. Następnie, jeżeli zdecydowaliśmy zrobić koszyczki ze szpinaku i dymki, delikatnie zdejmujemy papilotki. Można serwować z dodatkową porcją kremowego serka albo jak już podałam wyżej- z ulubionymi zielonymi warzywami.


Image

wtorek, 3 maja 2011

MUFFINY TRUSKAWKOWE Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I DOMOWYM SOSEM WANILIOWYM


Image
...są bardzo wilgotne i bardzo owocowe. Specjalnie do nich wymyśliłam sos waniliowy. I te muffinki doskonale się z nim komponują. Uwielbiam je i przepada za nimi mój Mąż, który wcale nie gustuje w muffinach. Ostatnio piekłam je dwa razy i polecam ten przepis, nieco zmodyfikowany przeze mnie,  bardzo mocno zwłaszcza że za kilka tygodni w naszych ogródkach pojawią sie truskawki.

Składniki na około 12 dużych muffinów (albo 16 standardowej wielkości):

- 70 g masła
- 130 g cukru
- 2 jajka
- 130 ml mleka
- 170 ml maślanki
- łyżeczka aromatu waniliowego
- 350 g mąki spulchnionej (można zastąpić mąką pszenną luksusową + 1/ 4 łyżeczki proszku do pieczenia)
- 250 g truskawek (umytych, oszypułkowanych i pokrojonych na plasterki i mniejsze kawałki)
- 100 g białej czekolady potartej na grubych oczkach
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia ( tylko wtedy jeżeli nie mamy mąki spulchnionej)

Składniki na sos waniliowy:

- 200 ml słodkiej śmietany, najlepiej kremówki
- 6 kostek białej czekolady
- 2 żółtka
- łyżeczka mąki ziemniaczanej
- pół laski waniliowej
- ok. 100 ml mleka

Wykonanie:

1. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Formę do muffinów natłuszczamy dokładnie albo w każde pojedyńcze wgłębienie wkładamy papilotkę.

2. Masło ucieramy z cukrem na puch. Wbijamy jajka, wlewamy mleko i aromat.
Następnie przesiewamy mąkę i jeżeli jest to pszenna luksusowa a nie spulchniona, przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia.

3. Za pomocą drewnianej łyżki łączymy delikatnie suche składniki z mokrymi i mieszamy krótko.
Ciasto umieszczamy w papilotkach i pieczemy około 25 minut aż muffinki nabiorą lekko brązowego koloru.

Sos waniliowy:

1. Łączymy żołtka z mąką ziemniaczaną. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę i łączymy ja ze śmietanka. Przekrawamy laskę waniliową na pół i ziarenka wsypujemy do śmietanki. Zdejmujemy garnek z palnika. Blenderem łączymy masę czekoladową z jajeczną. Umieszczamy na wolnym ogniu ( dno garnka powinno być mocne) i gotujemy ok. 3-4 minut. Następnie, aby nieco uregulować konsystencję sosu, dolewamy mleka. I mieszamy. Gotowe.
Image

czwartek, 24 marca 2011

MUFFINKI BANANOWE



Image
Najmniejsze muffinki, jakie dotąd jadłam.
Właśnie dzisiejszy poranek zaczął się od śniadania z muffinkami w roli głównej i... pięknego wiosennego słońca...:)
Tutaj w Anglii, gdzie opady deszczu są częste,  marcowe słońce jest czymś wyczekiwanym
i wyjątkowym.
Ale wracając do naszych muffinków.
Właściwie  to są tak małe, że powinny się nazywać muffineczki albo muffinusie...:)
W smaku, poza oczywistą wyrazistością bananów, są lekko korzenne. Nieco wilgotne i sprężyste. Szybkie w przygotowaniu. I nie są wymagające w liczbie składników. Same zalety...:)
Piekłam je pierwszy raz no i już zapisałam do mego kulinarnego repertuaru.
A i zapomniałabym: te muffinki znikają w mgnieniu oka....:)

Zachęcam gorąco do pieczenia!:)

Przepis pochodzi z tej strony.

Składniki na 30 muffinków albo 10 dużych muffinów:

- 75 g roztopionego i przestudzonego masła
- 250 g spulchnionej mąki (można zastąpić mąką pszenną+ 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-  szczypta soli
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 2 duże banany (ok. 300 g )
- 115 g drobnego cukru do wypieków
- łyżeczka esencji waniliowej
- 2 jajka ( najlepiej średniej wielkości)
- 125 ml mleka

Wykonanie:

1. Zaczynamy od rozmiażdżenia bananów na purée. Następnie przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Wsypujemy do mąki cynamon, gałkę muszkatołową, cukier. Dodajemy do tego szczyptę soli.

2. Nagrzewamy piekarnik do 190 stopni Celsjusza.  W drugim naczyniu widelcem ( w tym przepisie nie jest zalecane użycie miksera) ubijamy jajka z przestudzonym płynnym masłem, esencją waniliową. Wlewamy w to mleko i dodajemy banany. Mieszamy dokładnie.

3. Robimy dołek w naczyniu z mąką. I do niego wlewamy ubite jajka z mlekiem, masłem, bananami itd.
Widelcem, dosyć energicznie, łączymy ze sobą wszystkie składniki. Nie za długo. Do momentu, aż się połączą. Wylewamy gotową masę do foremek na muffinki albo do nasmarowanej tłuszczem i wysypanej kaszą manną formy na muffinki.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20-25 minut.

4. Po wyjęciu studzimy muffinki na kratce około 10 minut. Można je podawać z jogurtem naturalnym albo z syropem karmelowym.

Smacznego!:)

Image

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers

Image