2/18/26

Podsumowanie stycznia.

Styczeń szybciej się skończył niż chciałam. Bez jakiś fajerwerków, całkiem spokojnie.
Z ukończonych dzianin które zeszły z moich drutów jest bluzeczka/sweterek. Wykorzystałam na nią alpakę z Dropsa.
Miał być sweterek codzienny, nawet powiedziałabym domowy i taki jest.

Image

Druga rzecz którą ukończyłam jest sweter z włóczki Karisma od Dropsa. Sweter dla syna, który jest z niego zadowolony i w styczniowe mrozy naprawdę dobrze grzał.

Uważam że styczeń był w tym roku przepiękny jeśli chodzi o pogodę. Siarczyste mrozy przypomniały jak wyglądała prawdziwa zima z dzieciństwa.

Image

 
Spacery to była prawdziwa radość nie tylko dla mnie.


 

8/21/25

Pomimo upałów

Pomimo upałów udało mi się zakończyć moherowe kimono.
Wzór od Splotki zakupiony razem z włóczką w Między Drutami

Zrobiłam go dosyć szybko, w końcu druty nr 7 to szłam "jak burza"
Jedynie czego mogę się przyczepić to myślałam że będzie bardziej przód nakładał się jeden na drugi.
Może podczas noszenia troszkę się naciągnie.

Image


Podczas prania miałam sensoryczny armagedon 😁 Nie jest dla mnie przyjemne dotykanie mokrego moheru o długich włóknach. Wszędzie czułam "włosy"
Na sucho nie mam z tym problemu.


Image

 Aktualnie na drutach mam jeszcze letnie projekty, chociaż w planach już snują się po głowie jesienne.