Rodzinne spotkanie (i przegrana Harry’ego w tle).

an Chéadaoin, an 15ú lá de mhí Iúil 2026

Tutaj znowu miała być inna notka, ale wyspiarska rzeczywistość dba o to, żeby nie brakło mi tematów dla Was 😀

Książę Harry wielokrotnie powtarzał, że chce, aby jego dzieci spędzały z królewskim dziadkiem więcej czasu. Boi się jednak wracać na Wyspy ze „względów bezpieczeństwa”. Ilekroć jest na Wyspach, korzysta z prywatnej ochrony, którą opłaca z własnej kieszeni.

Prywatnych ochroniarzy zatrudnił po przegranej sprawie o utrzymanie ochrony automatycznie przysługującej każdemu aktywnemu royalsowi. A Harry, jak wiadomo, od kilku lat nie pełni już oficjalnych obowiązków w ramach rodziny.

Wygląda jednak na to, że udało się osiągnąć w tej sprawie jakieś porozumienie.

10 lipca, Harry i Meghan, wraz z siedmioletnim księciem Archiem and pięcioletnią księżniczką Lilibet, przybyli do wiejskiej rezydencji Highgrove House na prywatne spotkanie z Ich Wysokościami.

Król zobaczył syna i wnuki osobiście po raz pierwszy od czterech lat. Ostatni raz bowiem rodzina Sussex przybyła na Wyspy w komplecie w 2022, na okoliczność Platynowego Jubileuszu Elżbiety II.

Ze względu na prywatny charakter tych odwiedzin, jakiekolwiek dalsze szczegóły ani zdjęcia nie będą udostępniane.

Początkowo Harry przybył nad Tamizę samemu już kilka dni wcześniej. Bierze udział w szeregu wydarzeń związanych z przyszłorocznymi Igrzyskami Niezwyciężonych (Invictus Games), mającymi się odbyć w Birmingham.

Chodzi o ustanowioną przez niego olimpiadę dla niepełnosprawnych weteranów wojennych. Jest to „oczko w głowie” księcia. Meghan tym razem nie będzie mu pomagać w promocji tego wydarzenia.

Księżna wraz z dziećmi przybyli do Wielkiej Brytanii parę dni później.

Miało to miejsce już po tym, jak książę wraz z grupą znajomych (między innymi Eltonem Johnem i jego partnerem Davidem Furnishem, czy aktorką Elisabeth Hurley) złożyli w sądzie wspólny pozew przeciwko prasowemu konsorcjum Associated Newspapers Limited, którego częścią jest oskarżony przez księcia tabloid „Daily Mail”. Sprawę przegrali.

Tak o tym pisze królewsko.zaczytana: „Harry przedstawił niewiele dowodów w sądzie. Jego zeznania nie skupiały się na materiale faktograficznym. Dowody zebrane przez prawników były nieprzekonujące i niespójne. Dowody zebrane przez prywatnego detektywa zostały wyczerpująco podważone. Uzasadnienie wyroku ma 436 stron”.

„W opublikowanym oświadczeniu wydanym wspólnie przez Harry’ego i baronową Lawrence pada oskarżenie wobec sędziego o stronniczość i wyrok mający na celu wybielenie winnych osób kosztem prawdy (…). 

Powodowie „Muszą teraz zapłacić £50 mln kosztów sądowych”. To może być trudne, zważywszy na fakt, iż ubezpieczyli się do wysokości „jedynie” £14 milionów. Przesłuchanie w sprawie rozkładu kosztów między powodami odbędzie się w późniejszym terminie.

Słowa Harry’ego kwestionujące uczciwość sędziów i legalność samego wyroku mocno oburzyły i zaniepokoiły wiele osób, w tym Charliego Proctora – redaktora naczelnego portalu Royal Central.

W długim artykule wyjaśnia on, że brytyjskie sądy są apolityczne i niezależne od wszelkich nacisków. Nie odpowiadają ani przed Pałacem Buckingham, ani przed rządem, czy prasą. A jest tak właśnie dlatego, żeby mogły wydawać sprawiedliwe i bezstronne wyroki wyłącznie na podstawie przedstawionych dowodów. Jeżeli ktoś nie zgadza się z wydanym wyrokiem, Sąd Apelacyjny z przyjemnością taką sprawę rozpatrzy.

Pokazał przy tym kontrast z sądami amerykańskimi, gdzie sędziowie pochodzą z nadania politycznego. Pojawia się też stwierdzenie, że Harry zawsze mówił o odpowiedzialności. O tym, że przywileje nie chronią przed konsekwencjami i że może nadszedł wreszcie czas, aby Harry (drugi syn Króla, piąty w kolejce do tronu) sam zaczął postępować wedle własnych słów.

Całą tę tyradę Pan Redaktor zakończył, jak to się wyraził: „pysznym zbiegiem okoliczności”. Mianowicie, kiedy „Harold” (młodzieńcze przezwisko Harry’ego, jedna z form imienia Henryk) przegrywał w sądzie, jego brat William był w Hastings.

Jest to nawiązanie do postaci Harolda Godwinsona – ostatniego anglosaskiego króla Anglii, który w roku 1066 w Bitwie pod Hastings poniósł śmierć z rąk normańskiego władcy Wilhelma (czyli Williama) Zdobywcy. Wyborny przytyk 😀

Ja naprawdę muszę zredagować ten wpis o tytule księcia Sussex, o którym już kilka razy Wam wspominałem 😀

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij